czwartek, 26 stycznia 2017

Święty Mikołaj i Spółka - część 1


Kończy się styczeń, Święta minęły . Postanowiłam poświęcić trochę uwagi Mikołajowi i innym roznosicielom prezentów :)   Uprzedzam , będzie kilka odcinków ....




W okresie świątecznym Mikołaj ma pełne ręce roboty . Nic dziwnego więc , że ma pomocników
a w niektórych regionach nawet zastępców . Kto by dał radę roznieść tyle paczek , kto ????

... zaraz zobaczymy :)


ŚWIĘTY   MIKOŁAJ 



Jak  głosi tradycja , pierwowzorem postaci Świętego Mikołaja " roznosiciela prezentów" jest
Święty Mikołaj , biskup Miry w Anatolii ( ur.ok.270 r zm. 345 lub 352 ) . Pochodził z bogatej
rodziny , był dobrym człowiekiem o sercu wrażliwym na niedolę innych .  Wspierał potrzebujących.
Podobno po jego  śmierci 6 grudnia - śmierci fizycznej ale "narodzin" do życia niebieskiego - 
dla upamiętnienia świętego , rodzice podrzucali dzieciom prezenty gdy jeszcze spały . 


Mamy jednak i drugiego biskupa , którego działalność charytatywną i "podarunkową"
utożsamiano w Europie z poczynaniami świętego z Miry .

Święty Bazyli z Kapadocji
Święty Bazyli z Kapadocji ( również Turcja ! ) ur. 330 , zm . 379,  także słynął z miłosierdzia.
Połowę swojego majątku przeznaczył na budowę przytułku dla bezdomnych.
Podobno każdego roku , w czasie poprzedzającym Boże Narodzenie dawał podarki najbardziej potrzebującym . Nocą wyruszał z pełną sakiewką i pomocnikami-diakonami na obchód wiosek.
Jak rozpoznać, które gospodarstwo domowe wymaga wsparcia ?  Święty obserwował kominy . Jeśli
z komina wydobywał się dym, oznaczało, że mieszkańcy domu mają co jeść . Jeśli dymu nie było ,
nie było co gotować . Diakoni wkładali monety do butów stojących przed takim domostwem .
Jeśli biedacy nie mieli nawet butów , pieniądze wrzucano przez komin. Ot i wszystko !
Święty Bazyli do dzisiaj  daje prezenty w Grecji .



... a sanie ?   Renifery ?    ......

.... pojawiły się dopiero w Ameryce, w 1823 roku w wierszu Clementa Clarka Moore'a pt." Wizyta Świętego Mikołaja " znanego również jako "Noc Wigilijna" , ilustrowanego przez karykaturzystę
Thomasa Nast'a . Prezentowana edycja pochodzi z 1864 roku. ( Są pewnie rozbieżności na temat autorstwa tego wiersza , ale nam chodzi przede wszystkim o Mikołaja )




Oto On !!! Mikołaj !!!!  Wymienione są nawet imiona reniferów :)

  
  
Sam Mikołaj postury jest niedużej , przypomina trochę krasnoludka . Z pewnością zmieści się 
w kominie :) i ... uwaga !!!    On pali !!! :(

.... kilka innych portretów Świętego Mikołaja tego samego autora :


... pojawia się czerwony kubraczek   (jeszcze przed reklamą  Coca- Coli !!! :):)
Gabaryty - poza brzuchem - Mikołaj ma nadal niewielkie




... i znowu ten dymek ...... :/

Kilka innych wizerunków Świętego Mikołaja :


1905


1906


1910


.... i dochodzimy wreszcie do Mikołaja "made in Coca-Cola " :) .
W latach dwudziestych większość  konsumentów postrzegało ten napój jako zdecydowanie letni.
Koncern postanowił uczynić go całorocznym w kampanii pod hasłem " Pragnienie nie zna pór roku"
rozpoczętej w 1922 .
.... tak więc Mikołaj zaczął pić..... :/


                                          tak widział go ilustrator   Frederick Mizen .....

... a to najbardziej znane oblicze Mikołaja , według ilustracji  Huddona Sundbloma 


... Mikołaj lubi bawić się z dziećmi ...



... Mikołaj lubi buszować w Waszej lodówce - teraz już wiecie, dlaczego tak szybko znika jedzenie
    przygotowane na Święta .... Mam nadzieję, że starszy pan nie nabawił się cukrzycy... :/

W następnej części - pomocnicy Świętego Mikołaja ,  zapraszam !!! :)

źródła , także zdjęć :
Pinterest
https:// publicdomainreview.org
www.stnicholascenter
http;//archive.org
http://enchantedamerica.wordpress.com

10 komentarzy:

  1. No właśnie szok, czerwony kubraczek przed Coca-Colą!:)
    Buziaki!:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś ubierał się między innymi na zielono :)
      Buziaki :)

      Usuń
  2. widać, że sybaryta pełną gębą -
    był i taki nadal pozostał :)

    OdpowiedzUsuń
  3. I gdzie się podział prawdziwy święty Mikołaj?
    I tu właśnie reklamy narobiły nieodwracalnej biedy. Komercha, komercha, komercha.
    Marzę o figurce prawdziwego Mikołaja, chyba będę musiała się wybrać do Holandii, tam podobno jeszcze jest.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szok :) to Mikołaja nie przywiozła Coca cola :) ??????
    Bardzo jestem ciekawa dalszej historii ulubionego Świętego wszystkich dzieci :)
    Czekam niecierpliwie na więcej :) a o Dziadku Mrozie też będzie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Fakt zdumiewający :) Co robił Mikołaj jak nie było Coca-Coli ??? :)
      Oczywiście , Dziadek Mróz będzie , toż On słowiański , nasz :):)

      Usuń
  5. Cudne te stare grafiki! A ten przytulny pokoik ze szczekającą i miauczącą zwierzyną, to mój faworyt! Białe, kudłate to przypadkiem nie grzywacz chiński?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biorąc pod uwagę czas powstania grafiki stawiam raczej na maltańczyka albo bolończyka .
      Doskonale czuć na niej atmosferę ciepłych Świąt :)

      Usuń